ROZDZIAŁ 1
VIOLETTA
Dzisiaj idę
z Leonem na randkę dawno na żadnej nie byliśmy, bo Leon był bardzo zazdrosny o
Federico. Nagle zadzwonił telefon.
V- Halo
F- Cześć,
Violu tutaj Francesca masz dzisiaj czas o 17?
V- Dzisiaj
nie, bo umówiłam się z Leonem po tych wszystkich spięciach musimy sobie wszystko wytłumaczyć
F- To
wam dobrze zrobi, a w sobotę?
V- W sobotę
mam czas
F- To
dobrze , pa
V-Pa
Spojrzałam
na zegarek była już 7:30 . Musze się pospieszyć!
- Cześć
wszystkim – przywitałam się i usiadłam przy stole.
- Cześć-
odpowiedzieli, a Federico uśmiechnął się do mnie jaki on słodki. Ale nie mogę
tak myśleć mam przecież najsłodszego na świecie chłopaka. Zjadłam rogalika i
poszliśmy z Federico do Studia 21. Leon tak dziwnie na Federico patrzył pewnie
myślał co powiedzieć jak do nas podejdzie, żebym się od Federico odsunęła. No i
Leon podszedł.
- Cześć Violu
– I dał mi buziaka w policzek
- Cześć –
Dzisiaj spotkamy się o 16 w parku
Lekcje
zleciały dzisiaj bardzo szybko. Gdy wracaliśmy Federico rozmawialiśmy o Leonie.
-
Przepraszam Cię za zachowanie Leona. Nie wiem dlaczego, ale jest bardzo
zazdrosny.
- Nic się
nie stało. Rozumiem go. Jak się ma taką śliczną i miłą dziewczynę, w której
zakochało się sporo chłopaków to tak
jest.
Spojrzeliśmy
na siebie, ale nic nie powiedzieliśmy ja się tylko lekko zarumieniłam.
Gdy
dotarliśmy do domu szybciutko napisałam coś w swoim pamiętniku, i poszłam na
obiad.
Przy
obiedzie każdy opowiedział jakiś kawał było bardzo wesoło. Ktoś zapukał do drzwi,
więc pobiegłam otworzyć. Stał tam Thomas.
- Thomas co
ty tutaj robisz?
- Chce ci
pokazać pewne zdjęcia
- Nie teraz
przyjdź o 19 ok?
- Ok, to pa
- Cześć
Wróciłam do
stołu. Usiadłam i znowu ktoś zapukał do drzwi. Pobiegłam otworzyć. Przed
drzwiami stał Leon.
- Gotowa
jesteś?
- Tak.
Poczekaj chwilkę. Tato to ja lecę , pa!
- Pa!
Wyszliśmy,
ale jak zawsze Leon zaczął
- Jak do
Ciebie szedłem to widziałem Thomasa. Był może u ciebie?
- Nie – skłamałam,
bo od razu by była afera
Poszliśmy
do parku i usiedliśmy na ławce obok strumyka.
Leon
Wiedziałem, że Viola nie mówi mi prawdy z Thomasem, no ale ja też
coś przed nią ukrywam, więc jest po równo. Wszystko sobie z Violą wyjaśniłem
niestety Viola musiała o 19 być w domu to nie dokończyliśmy. Odprowadziłem ją
do domu i musiałem jeszcze raz pójść do parku, ale nie mówiłem tego Violi.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak wam się podobał ten rozdział? Piszcie w komentarzach.
Tini ;*
Dziękuije Ci Tini, że napisałąś ten post. Ja bym nie dała rady. A rozdział boski:) Azi
OdpowiedzUsuńSuper rozdziałek!
OdpowiedzUsuń