poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 1



     ROZDZIAŁ 1
              VIOLETTA
Dzisiaj idę z Leonem na randkę dawno na żadnej nie byliśmy, bo Leon był bardzo zazdrosny o Federico. Nagle zadzwonił telefon.
V- Halo
F- Cześć, Violu tutaj Francesca masz dzisiaj czas o 17?
V- Dzisiaj nie, bo umówiłam się z Leonem po tych wszystkich spięciach musimy sobie  wszystko wytłumaczyć   
F- To wam  dobrze zrobi, a w sobotę?
V- W sobotę mam czas
F- To dobrze , pa
V-Pa

Spojrzałam na zegarek była już 7:30 . Musze się pospieszyć!
- Cześć wszystkim – przywitałam się i usiadłam przy stole.
- Cześć- odpowiedzieli, a Federico uśmiechnął się do mnie jaki on słodki. Ale nie mogę tak myśleć mam przecież najsłodszego na świecie chłopaka. Zjadłam rogalika i poszliśmy z Federico do Studia 21. Leon tak dziwnie na Federico patrzył pewnie myślał co powiedzieć jak do nas podejdzie, żebym się od Federico odsunęła. No i Leon podszedł.
- Cześć Violu – I dał mi buziaka w  policzek
- Cześć – Dzisiaj spotkamy się  o 16 w parku
Lekcje zleciały dzisiaj bardzo szybko. Gdy wracaliśmy Federico rozmawialiśmy o Leonie.
- Przepraszam Cię za zachowanie Leona. Nie wiem dlaczego, ale jest bardzo zazdrosny.
- Nic się nie stało. Rozumiem go. Jak się ma taką śliczną i miłą dziewczynę, w której zakochało się sporo chłopaków  to tak jest.
Spojrzeliśmy na siebie, ale nic nie powiedzieliśmy ja się tylko lekko zarumieniłam.
Gdy dotarliśmy do domu szybciutko napisałam coś w swoim pamiętniku, i poszłam na obiad.
Przy obiedzie każdy opowiedział jakiś kawał było bardzo wesoło. Ktoś zapukał do drzwi, więc pobiegłam otworzyć. Stał tam Thomas.
- Thomas co ty tutaj robisz?
- Chce ci pokazać pewne zdjęcia
- Nie teraz przyjdź o 19  ok?
- Ok, to pa
- Cześć
Wróciłam do stołu. Usiadłam i znowu ktoś zapukał do drzwi. Pobiegłam otworzyć. Przed drzwiami stał Leon.
- Gotowa jesteś?
- Tak. Poczekaj chwilkę. Tato to ja lecę , pa!
- Pa!
Wyszliśmy, ale jak zawsze Leon zaczął
- Jak do Ciebie szedłem to widziałem Thomasa. Był może u ciebie?
- Nie – skłamałam, bo od razu by była afera
Poszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce obok strumyka.
                                                          Leon                                                                                                         Wiedziałem, że Viola nie mówi mi prawdy z Thomasem, no ale ja też coś przed nią ukrywam, więc jest po równo. Wszystko sobie z Violą wyjaśniłem niestety Viola musiała o 19 być w domu to nie dokończyliśmy. Odprowadziłem ją do domu i musiałem jeszcze raz pójść do parku, ale nie mówiłem tego Violi.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak wam się podobał ten rozdział? Piszcie w komentarzach.
Tini ;* 

2 komentarze:

  1. Dziękuije Ci Tini, że napisałąś ten post. Ja bym nie dała rady. A rozdział boski:) Azi

    OdpowiedzUsuń