czwartek, 3 października 2013

Rozdział 4



       ROZDZIAŁ 4
                                    Violetta
O razu, gdy wyszłam ze studia podbiegł do mnie Leon.                                                                                                               
 – Leon mówiłam ci już ,że nie mamy o czym rozmawiać!  - I pobiegłam do parku. Leon złapał mnie za rękę i powiedział                                                                                                                    
 - Poczekaj! Wiem, że zachowałem się jak idiota. Bardzo cię przepraszam. Violu błagam cię wróćmy do siebie.      
 – Po pierwsze puść mnie! A po drugie NIE!!! Jestem z Federico  i tego nie zmienisz…!- I pobiegłam W parku byli: Leon, Thomas, Diego, Marco, Braco i Federico. Śpiewali ,, Voy por ti’’. Tak mnie zdziwili, że stałam w bezruchu  kilka minut.                                                                                                                                                            
 – I jak nam wyszło? – Zapytali, ale nie zdążyłam odpowiedzieć, ponieważ w tym miejscu gdzie byli chłopaki Fran i Cami zaczęły śpiewać ,,Veo, Veo’’. Potem został wniesiony tort .                                                                                
 – I zaczęto śpiewać ,, Sto lat!’’. – Zupełnie zapomniałam no tak przecież dziś są moje urodziny.
Dostałam od nich wszystkich świetny prezent. Płyte z piosenkami ze Studia 21.Wszyscy mi składali życzenia, a gdy składał je Leon przytulił mnie. A potem chciał mnie pocałować, ale się uchyliłam, i jednocześnie poślizgnęłam. Na szczęście złapał mnie Marco.                                                                                                                                        
 – Masz bardzo dobry refleks- powiedziałam
- Dzięki                                                                                                                                               
 - Musze już iść do domu. Pa!                                                                                                                                         
  - Poczekaj!- krzyknął Federico- pójde z tobą, złapał mnie za rękę i poszliśmy do domu.
                                                                      Leon
Pójdę do Violi musimy sobie wszystko wytłumaczyć. Przecież to nie moja wina, że Lara jest cudowna. Drzwi do pokoju Violetty były uchylone. Zajrzałem , a tam Violetta całowała się z Federico. Więc jest już oczywiste, że nie odzyskam Violi. Dlatego poszedłem do Lary tam to samo tylko Lara całowała się z Andresem. Zapukałem do pokoju i wszedłem. Oni nie zwracali na mnie uwagi. Gdy w końcu przestali Lara powiedziała                                                                
 - Ooo… Cześć Leon. Po co przyszedłeś nie jesteś u Violetty?                                                                                     
 - Jak widać nie, a poza tym  musimy pogadać
– Viola ma już kogoś nowego?! Mogłeś wcześniej myśleć o tym. No, ale dobra dam ci jeszcze jedną szansę. Andres możesz zostawić nas samych?                                                                                                                                                    - Jasne. Pa                                                                                                                                 
 Lara bardzo cię przepraszam za to co zrobiłem. Ale bardzo kocham Violettę i nigdy jej nie zostawię.                                                                                                              
– Ok. Powiedzieć ci coś?  
-No mów                                                                                                                                                                          
 – Ja i Viola jesteśmy kuzynkami;). Fajnie prawda?                                                                                                                       
 - Bardzo. To ja lece pa.                                                                                                                    
 – Pa.- Ta wiadomość jest nie do przyjęcia. Viola i Lara są kuzynkami!!! Teraz to już się nie wywine. Żałuje, że to wszystko  zrobiłem. Pójde do Violi jeszcze raz nieważne co tam będzie. Viola i Federico śpiewają En mi Mundo. O już skończyli czyli mogę wchodzić.
- Cześć-powiedziałem- Federico możesz nas zostawić samych?  
- jasne!                                                                                                                                                                                                                                                                                                
 – Violetta wiem, że zaraz zaczniesz mówić, że nie mamy o czym rozmawiać i ...                                                                                                                     
 – Posłuchaj mnie Leon- przerwała mi- Jesteś z Larą przed chwilą byłeś u niej w domu, idź do niej ja mam chłopaka. O wiele lepszego od ciebie.                                                                                                                                                              – Viola posłuchaj. Ja  zerwałem z Larą, kocham tylko ciebie. Jeśli chcesz to możesz się jej zapytać                        -Leon, jesteś cudownym chłopakiem, ale dla innych dziewczyn. Po tym co mi zrobiłeś nie możemy być razem.
                                         Federico
Musiałem wyjść, ale i tak wiedziałem, że do niczego między nimi nie dojdzie. Słyszałem ich rozmowę. Viola na szczęście ma zdrowy rozsądek i już nie da się tak bajerować. Teraz też wiem jaka naprawdę jest Viola. Jest jeszcze cudowniejsza niż myślałem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory, że tak długo nie dodawałam, ale za to dzisiaj dodam 2.
Tini ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz