czwartek, 3 października 2013

Rozdział 5



        ROZDZIAŁ 5
                                                             Ludmiła
Po rozmowie z Naty poszłam na tor do Lary .To co tam zobaczyłam  było oszałamiające. Musiałam zrobić zdjęcie! Ale oczywiście padła mi batera w telefonie. Leon śpiewał dla Lary!
-Lara co ty tu robisz?- Spytałam krzycząc
-Hej Ludmi, co jesteś zazdrosna o Leosia? Nie wiem czy wiesz, ale nie masz u niego żadnych szans!- Krzyknęła bezczelnie Lara
-Co?! O czym ty mówisz?! Dlaczego tak myślisz- Spytałam już nieco łagodniej
-Oj! Ależ ja tak nie myślę! Ja to wiem- Powiedziała oburzona
-Czyli, że Leon jest z tą małpą Violettą? –Zapytałam zdenerwowana
- Ale ty głupia jesteś! Przecież Leon jest ze mną. I nie nazywaj taj mojej kuzynki!!!- Powiedziała z pewnością siebie w głosie.
- Dziewczyny uspokójcie się! Ludmiła idź już sobie!- powiedział zdenerwowany Leon.
- Ludmiła odchodzi! Możecie już za mną tęsknić!- Powiedziałam i dałam Leonowi buziaka.
- Ludmiła I D Ź  J U Ż  S O B I E ! ! !- Krzyknęła Lara
                                                                    Leon
Gdy tylko Ludmiła sobie poszła to przyszła Violetta.
- Lara możemy porozmawiać?- Zapytała się Violetta.
- Jasne!- powiedziała – O co chodzi?
- Która z nas powie Leonowi prawdę?
- Ja mu powiem. Bo mogę? – Zapytała Lara
- Oczywiście.- odpowiedziała Viola
-Leon… - zaczęła Lara- Powiem ci coś tylko się nie obrażaj, błagam!
- Spokojnie nie obrażę się. - powiedziałem
- No bo ja i Violetta, tak naprawdę nie jesteśmy kuzynkami.- Wyrzuciła to z siebie Lara
- Wiem. Ludmiła mi powiedziała.
- Aha. I mam  jeszcze jedno pytanie.- powiedziała lara
- Jakie?- Spytał Leon
- Jesteś z Violettą czy ze mną?
Spojrzałem pytająco na Violette. Ona pokręciła przecząco głową.
- Ale dlaczego?- Zapytałem
- Leon, jesteś cudowny, ale zasługujesz na kogoś o wiele lepszego ode mnie. Poza tym jestem bardzo szczęśliwa z Federico i nie chcę żebyś przeze mnie cierpiał.
- Ale…
- Nie Leon.- Przerwała mi i gdzieś poszła
 Lara dotknęła mojego ramienia i mnie pocałowała. Ja jednak pobiegłem za Violettą
                                                     Violetta
Płacząca usiadłam w parku na ławce. Podszedł do mnie  Federico.
- Federico, powiedz mi proszę dlaczego ja zawsze zakochuje się w niewłaściwych chłopakach?
- Niewłaściwych?- Spytał Federico
- Tak. Oczywiście poza tobą. Ale musimy i tak się rozstać, więc…
- Musimy się rozstać?
- No tak, bo oboje dobrze wiemy, że nigdy nie zapomnę o Leonie. A ja nie chcę, żebyś cierpiał.
- Violu, póki jestem z tobą to jestem szczęśliwy. Będę cierpiał jeśli będziesz smutna. I jeśli chcesz to możesz być z kim tylko chcesz. Ja się nie obrażę chce tylko żebyś była szczęśliwa.
- Jaki ty jesteś kochany! Dałam mu buziaka i poszliśmy do domu.
                                                                             Leon
Widziałem w parku Violette.  Szukam dokładnie takiej dziewczyny jak ona. Ale przez moją głupotę wszystko zniszczyłem. Jaki ja jestem głupi. Nagle dostałem SMS. To od Lary. 
SMS
Lara: Spotkamy się za 10 minut?
Leon: Dzisiaj nie mogę.
Lara: A jutro?
Leon: Jutro? Okej.
Lara: To pa.
Leon: Pa
Ciekawe co znowu chce Lara. Przecież i tak wie, że nigdy nie zapomnę o Violettcie.
___________________________________________________________________________________________________
Tini :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz